OWULACJA

Przytula mnie czule i szepcze, że pięknie wyglądam taka roztrzepana i nieumalowana. Podtrzymuje kredkę do oczu tak, by kreska wyszła nieskazitelna za pierwszym razem. Na obu powiekach. Pozdrawia sąsiadów, nawet tych brzydkich i głupich. I zbiera komplementy za to samo, na co jeszcze w ubiegłym tygodniu nikt nie zwracał uwagi. Jest kreatywna i nonszalancka. Tego jednego dnia jest w stania zrobić tyle, ile za niedługo nie udźwignie w ciągu tygodnia. Korzystam z jej czarującej obecności, choć wiem, że lada moment jej miejsce zajmie złośliwa wiedźma wrażliwa na wszelkie szaroodcienie tej samej rzeczywistości. Tymczasem korzystam z jej szczordrości. Nurzam się w bujnych piersiach i przeglądam z zachwytem w lustrze. 

Comentarios

Entradas populares